Szał Macicy Na Ulicy

strajk-kobitOstatnia Hucpa Barona Rotszylda o nazwie plandemia, skończyła się dla niego równie tragicznie jak dla Ostatniej Paróweczki Hrabiego Barry Kenta. Zaginął w akcji rozbudzając w ludziach zdrowy apetyt…

Baron Benjamin de Rothschild dies suddenly at 57


No i czy Bareja nie był geniuszem? O lata świetlne szybszym niż siostry Faustyna, Kopernik, Klimuszka i Pani Jackowska, razem wzięte?
No właśnie.
Francuska dziwka nagle straciła swojego alfonsa i pojechała z wychowawczynią szukać pociechy w żałobie u ciotki.

macron

W Deep State tąpnęło jak tylko Donald Trump wyratował z burdelu diabła, kolejne zmuszone do nierządu dziecko. macron2
No dzieje się na świecie, dzieje, bo już rok temu „przepowiadałem” że siły dobra uderzą w tym roku z całą mocą w najsłabszy punkt sił zła – mordy rytualne oraz handel dziećmi. I właśnie to się dzieje obecnie na całym świecie.
Oczywiście to nie Tramp, mitologiczni „patryjoci” i ta jego propagandowa Q-pa śmiechu, ale normalni weterani ze wszystkich krajów świata wzięli się do normalnej męskiej żołnierskiej roboty. Musieli, ponieważ…


Po pierwsze – mitologiczni „patryjoci” – to jest absolutne przeciwieństwo tego co jest definicją patriotyzmu. I mamy deja vu bo znowu tylko ja widzę tak oczywiste jak ta sprawy. Reszta niezależnego internetu zachwyca się działaniem „patryjotów”. Dla mnie to szok, bo patriota to jest przecież człowiek, który kocha swój kraj, ok? Swój, nadążamy?
Amerykańscy, prawdziwi patrioci to są kuźwa… Indianie. Zrobiono im holokaust, mordy, zarażano ospą i alkoholizmem, żeby ich okraść i zlikwidować ale ich niedobitki nigdzie nie uciekły i nigdzie nie wyjechały. Nie opuścili w potrzebie swojej ziemi. Pozostali na niej na dobre i na złe, ponieważ kochają swój kraj. Swoje lasy, doliny, góry i rzeki. To są amerykańscy patrioci. Natomiast te bandy, które ich mordowały to jest absolutne przeciwieństwo patrioty – to po prostu emigranci. Nachodźcy. Anglosaskie, ludobójcze, czarnogłowe bydło, które ukradło patriotom ich własną ziemię a ich niemal doszczętnie wymordowało. Emigrant to jest… zdrajca swojego kraju! Czy nie widać tego? To jest totalne przeciwieństwo patrioty. Tramp być może jest patriotą… Bawarii, Nancy Pelosi… Włoch, a jakaś Obama… Kenii. To wszystko co do sztuki… emigranci. Antypatrioci. Zresztą, Trampek sam głośno i dobitnie wrzeszczał dwa lata temu, że… kocha Izrael i jest szczęśliwy że mu Ivanka rodzi… żydowskie dzieci. Izraelski patriota on, chyba to znaczy.
Po drugie – Q fanatycy Trampa to tylko Q-pa gówna. Q i Qanon to psy ops CIA – jeszcze jedna operacja fałszywej flagi mająca skanalizować chęć do oporu i przekierować intencje normalnych ludzi jak parę w gwizdek daleko na boczny tor. Przecież motto tej inicjatywy to również kalka: „Jeden za wszystkich – wszyscy za jednego” – skopiowana na wydrę z Trzech Muszkieterów. No i w praktyce wyszło to co zawsze czeka wszystkie żałosne podróbki filmowe: „Jeden za wszystkich a wszyscy za… Kenediego” – kolejnego geriatrę, który jest „hamerykańskim patryjotą” i chce jak Batman ratować świat przed dramatem. Obnażyło się to całkowicie kiedy Trampek zwołał tydzień temu na 6 stycznia te swoje wolnościowe manifestacje. Jak manifestanci przybyli o umówionej porze powalczyć o swoją wolność, Trampek ich profesjonalnie jak Grzegorz Braun na śmierć zagadał jakimś siedmiogodzinnym przemówieniem, a niedobitkom zamiast po wolność rozkazał iść… do domów. Na kanapie mieli sobie usiąść, puścić parę bąków i poczekać aż do nich dotrze – chyba w strzykawce – ta Trampkowo izraelska wolność. Tramp się bowiem niedawno zrobił bardzo mocno proszczepienny. Trampek, ja tak sobie myślę, musiał bardzo starannie studiowac polskie marsze „niepodległości”, które już z dwadzieścia lat maszerują nie po wolność jakąś ale… do kościołów. Skuteczność tych warszawskich, hm… procesji musiała mu dać natchnienie na tyle wysokie, że z braku tamtejszego Brauna skombinował w pośpiechu zastępczego rudzielca – Człowieka Bizona, który nawet i pasuje do amerykańskich klimatów, kiedy tak stoi obok człowieka pająka, człowieka nietoperza, człowieka żelazko i człowieka mrówki w kolejce do człowieka psychiatry.

Ech nasz biedny Donald Tramp i jego obsesja na punkcie ratowania dzieci – sam jest trochę nieporadny jak małe dziecko pod tym względem.

trumpPo trzecie – Chińczycy obecnie małymi grupkami – takimi po pół miliona żołnierzy – pilnują prawidłowego przebiegu spraw stojąc sobie spokojnie na granicy Kanady oraz Meksyku. Są tam po to żeby „patryjoci” i tym razem czegoś nie spierdolili. Lub Donald Trump, który tak pokochał Izrael że wydał córkę za chazarską mafię. I to chyba tłumaczy nad wyraz liczebną obecność małych chińskich żołnierzyków, którą zauważyłem ja także na własne oczęta w Anglii w poprzednim tekście, zaledwie kilka tygodni temu. Jest ich bowiem zadziwiająco wiele w „brytyjskiej” armii. Prawdopodobnie tam też pilnują prawidłowego przebiegu spraw u anglosaskich świń, bo ze świniami inaczej się przecież nie da jak z kijem w ręku… ale nieważne.
Świńskie łby lecą obecnie masowo, więc sypią się w gruzy pedofilskie rządy: Estonii, Włoch, Holandii, Dani, Niemiec…
Co dzień dochodzą kolejne…
Nasze lichwiarskie dziwki Rotszylda obecnie mają mocno rozbiegane z przerażenia oczęta, nie wiedząc czy ich nowy właściciel (ktoś z zachodu) pozwoli im powegetować za miskę ryżu, czy może ich zutylizuje, żeby nie przeciągać tej trudnej, depedofilskiej oddolnej inicjatywy, która jest obecnie na tej planecie najpilniejszą koniecznością.
Całkiem interasujący jest widok krzywomordych mongołów, do niedawna handlujących jak kartoflami dziećmi, osranych po kolana pod siebie ze strachu.
Rotszyld oficjalnie padł nagle na serce w Monaco – czyli oznacza to, że od niego rozpoczęto depopulację, której tak gorliwie pragnął, że ją sobie nawet zaplanował grubo.
A grube plany plus prawo Murphiego mają to do siebie, że się ze względu na nędznych statystów z regóły żałośnie pierdolą – pisałem o tym w Ostatniej Hucpie Barona Rotszylda na wiosnę ubiegłego roku, no i jak widać nie omyliły mnie przeczucia także i tym razem…
Rotszyld chyba był zaszczepiony, bo mu w papiery wpisali atak serca zamiast covida… gdyby nie był zaszczepiony to by rutynowo dostał kwita, że zszedł na covida ale to i tak sprawa drugorzędna… ponieważ…
Rozpędzone jak lokomotywa pandemonium jeszcze przed siebie bez maszynisty na oślep jedzie, tak więc trwają „szczepienia”. Warto więc myślę poczytać czym są i do czego służą te niby szczepionki, żeby sobie rozwiać ewentualne złudzenia:
https://wiernipolsce1.wordpress.com/2021/01/16/o-szczepionce-ktora-nie-jest-szczepionka/
I to nic nowego – pradziadki Rotszylda opisali to dość szczegółowo w Protokołach Mycków Syjonu grubo ponad sto lat temu… „… i będziemy wszczepiać gojom choroby…”
Sezon drugi lipnej pandemii przebiega więc spokojnie. Cwelebryci się na niby szczepią, urzędnicze kurwy robią co chwilę lockowny, a debile się cieszą że już jest ich wymarzone lekarstwo. Wszystko jeszcze idzie zgodnie z planem wyprodukowanym przez fundację Rockefellera pięć lat temu, co ujawnił wiosną 2020 roku, afroafrykański prezydent. Na dziś bowiem, czyli na styczeń 2021 wszystko się co do joty w planie Rockefellerów sprawdziło.
Wypełniło się o dziwo również to co ja skromnie objawiłem światu wczesną wiosną bazując na swoich subiektywnych przeczuciach – że ta pseudo pandemia to tylko Ostatnia Hucpa Barona Rotszylda. Pomyliłem się tylko w jednym, bo pisząc „ostatnia” miałem na myśli „najnowsza”, a tu się okazuje że „ostatnia” była w sensie „ostatnia”. Och jakże ciekawa omyłka… bo żeby błędne dane zaprowadziły Panią Karmę do poprawnych działań – no tego jeszcze nie grali w żadnych teatrach…
Ale ponieważ to była tylko nędzna podróbka sklonowana z naszego skarbu narodowego – Ostatniej Paróweczki Hrabiego Barry Kenta, umoczyli ją beznadziejnie żałośni… statyści. Co było proste zresztą do przewidzenia. Puste szpitale, z dupy wzięte statystyki, żałosne przekręty z lipnymi testami, wałki maseczkowe, respiratorowe, etc. Nędzna, siermiężno paździeżowa szumowszczyzna. Na chama robiona, byle jak i przeznaczona wyłącznie dla największych debili.
Pandemia jak walec bezlitośnie zakryła uczciwych ludzi kagańcami ale co niebagatelne – pozrywała jednocześnie maski z kanalii, obnażając równie bezlitośnie ich odrażające mordy. I jak na ironię jest to cholernie dobra wiadomość, bo bezbłędnie obnaża starannie pochowane w szambie krety. Oby latarni na ulicach nastarczyło, kiedy kostucha przyjdzie ich wyhuśtać…
Niedługo po tym jak się domyśliłem, że pandemia to żadna pandemia a tylko hucpa Rotszylda, świat został wręcz zasypany potwierdzającymi to bezspornymi dowodami: ujawniono wspomniany już raport fundacji Rockefellera – który krok po kroku przepowiada chronologię oraz rodzaj zdarzeń podczas pseudo pandemii od jej rozpoczęcia jesienią 2019 roku aż do zakończenia, jakie miało nastąpić w marcu 2025 roku. Teraz leci faza druga… zamordystyczna, która potrwa do wiosny i szczepień…
Kolejnym dowodem, który ujrzał światło był wygrzebany bodajże w Holandii patent Rotszylda na testy Covid19 jaki został złożony przez niego w urzędzie jeszcze w roku 2015. Hmm… to było już maksymalnie bezczelne, bo odbyło się nawet bez lipnego słupa… cóż za gafa…
Oto on żeby nie było to tamto.
patent_1
Kolejnym dowodem była próba korupcji Aleksandra Łukaszenki, któremu „bank światowy” i „międzynarodowy fundusz walutowy” zaproponowały 900 dużych baniek za zamknięcie Białorusi pod pretekstem walki z pandemią.
Hmm… jako że ten świat tak naprawdę nazywa się Ziemia i oczywiście ma wszystko, (pustynie, ziemie, rzeki, lasy, oceany, autostrady, kontynenty i miliardy mieszkańców) to nie ma jedynie ani banku lub konta jakiegoś. Banki mają Rotszyldy. Tak więc tak zwany „bank światowy” to zwykła spółka należąca nie do planety Ziemia ale do Rockefellera oraz Rotszylda. „Międzynarodowy fundusz walutowy” natomiast, to już wyłączna własność Rotszylda (a nie narodów jakichś), który robi tam za coś w rodzaju prezesa.
Tak więc mamy dowody na próbę przekupstwa i dość poważnego świadka, bo prezydenta. Ciekawe co na to Centralne Biuro Antykorupcyjne naszego małego prezesa?
To pytanie retoryczne, bo powszechna korupcja i bandytyzm organów państwowych to tylko drobna część spraw, które go dramatycznie… przerosły.
Na razie nikt z poliniaków w sejmie nie przerywa milczenia w tej kwestii.
Tak więc w pełni potwierdziło się, że za pandemią covid19 stoi Rotszyld, jego pieski z rodzaju Sorosza, no i rzecz jasna te wszystkie pomniejsze rozszczekane kundle z do głębi przeżartych korupcją i pedofilią kręgów rządowych. Te wszystkie Pinokia, Maliniaki, Kurduple i tym podobne Szumowiny…
Sezon drugi lipnej pandemii ma się ciągnąć, przypomnę aż do wiosny. Ale aby opinia publiczna się nie połapała i nie zażądała wymiaru za tę największą w dziejach próbę ludobójstwa na ludzkosci, nie przewidziano dla niej ani jednej chwili spokoju. Mają być wywołane sztucznie braki prądu i jedzenia, bankructwa drobnych przedsiębiorstw, lockowdny i tłumienie zamieszek przez wojsko i milicję oraz drakońskie kary od kurw z sanepidu.
Ba, Kurdupel chciał nawet zmienić „prawo”, czyli mafijny kodeks poliniackich bandytów, żeby nie można było nawet odmówić przyjęcia milicyjno bandyckiego mandatu.
Dlaczego taki zamordyzm?
Bo zaszczutymi i przestraszonymi łatwo się rządzi i bez trudu zmusza ich do rzeczy, których bez lęku nigdy by nie zrobili.
Dlaczego to tak?
A no bo nie da się zastraszyć kur by znosiły więcej jajek lub krów by dawały więcej mleka. Zastraszyć można tylko ludzi… żeby oddawali bandytom jeszcze więcej pieniędzy i owoców swojej pracy.
Kiedyś już o tym pisałem i w skrócie wygląda to następująco: człowiek spokojny myśli normalnie oraz logicznie bowiem używa na co dzień w tym celu kory mózgowej. Przerażony natomiast nie używa jej, bo w sytuacji zagrożenia mózg się mu wyłącza automatycznie a uruchamia ciało migdałowate istniejące na okoliczność sytuacji wyjątkowych – takich z gatunku zagrożenia życia. Kiedy ono się włączy, np na tonącym statku lub w płonącym budynku, niemal natychmiast przestaje działać kora mózgowa a decyzje podejmuje ciało migdałowate. I już nie rozum kieruje działaniami lecz… emocje. Decyzje są zatem wówczas prymitywne (i oczywiście tragicznie błędne) albowiem nie definiowane, powtarzam, przez chłodny rozum lecz gorące emocje – są owocem paniki. Są więc bardzo proste i bardzo prymitywne – mają zwiększyć jedynie aktualne a nie długofalowe szanse na przetrwanie: uciekać, walczyć, robić cokolwiek aby ratować życie – natychmiast, bez sekundy czasu do namysłu. Miliony lat tak to działało i tak to skonstruowała Matka Natura. I dlatego właśnie plandemię Rotszylda tak zaplanowano aby tym razem nie było gdzie uciekać. Po to tylko są lockowny, pozamykane granice i zakazy podróży…
Dlaczego tak to działa i nic na to nie można poradzić?
Bo jak idzie pożar lub powódź albo wybucha wulkan to nie należy dyskutować o tym lecz spierdalać jak najprędzej i jak najdalej. To w sumie bardzo proste, bo ci którzy dyskutowali nie zdołali tego co wykombinowali przekazać nam podczas dawniejszych katastrof. Przeżyli tylko ci, którzy szybko spierdalali, tak więc to po nich mamy ciało migdałowate w spadku i opracowany przez nich system unikania katastrof.
I stąd się biorą właśnie na przykład bezsensowne akty wzajemnego tratowania się podczas wybuchów paniki. Kiedy już zagrożenie minie i ludzie przerażeni ochłoną, znowu zdolni są do racjonalenego myślenia korą mózgową i o żadnym stratowaniu się nie ma już mowy. Każdy to wie, nie każdy wie dlaczego. No więc się wyjaśniło.
No i właśnie po to, aby racjonalne myślenie nie miało szansy na powrót do naszego życia Rotszyld i jego dziwki zaplanowali permanentne i nieustające kolejne problemy z jakimi musi się zmagać przestraszona ludzkość. Jeden zamordyzm zastraszający ludzkość będzie spuszczany na nią za drugim. Bez przerwy, z naciskiem na ratujący życie zakaz przemieszczania się. Bez wytchnienia. Non stop, pragnęli tak ludzkość zaszczuwać i zamęczać aż do osiągnięcia oczekiwanego efektu – docelowo chodziło im przecież o zaczipowanie. Niedobitków rzecz jasna, którzy przeżyją wszczepiane im choroby w całym tym chaosie.
I to działa. Lęk przed szczepionkami paraliżuje większość, która się miota ze strachu, bo nie ma na tej planecie ani jak, ani dokąd przed tym zagrożeniem uciec.
Aby utrzymać obostrzenia non stop coś się dzieje, oczywiście starannie zaaranżowanego. W Ameryce na przykład Sorosz wypuścił z getta na ulicę czarnych bandytów. Ci podpalili Amerykę, rozwiązali i tak bezczynną policję i już mają raj każdego anarchisty: płonące miasta i rozszalałe hordy czarnych bandytów rabujące wszystko co na drzewo nie ucieka. A dzielny wojak Tramp bacznie się temu z pół roku przyglądał, pilnując jak źrenicy w oku żeby mu nie podrapano ani jednego budynku. Tylko jego budynków bowiem pilnowała w całej Ameryce milicja.
W Europie Zachodniej natomiast na sygnał Sorosza czekają w tym celu, miliony inżynierów z Afryki, których Makrela Mengel sprowadziła jeszcze w 2015 roku, czyli zaraz po tym jak Rotszyld opatentował sobie lipne testy na covida.
U nas jednakże nie ma ani czarnych ani hebanowych bandytów, bo ci ukochani chazarowie Donalda Trampa upatrzyli sobie naszą ziemię dla siebie. I chyba dlatego ten prosiak z Bawarii ich tak szczerze pokochał, że aż wziął u Maliniaka wykupił kilka korepetycji żeby nauczyć się prawidłowo trzymać długopis i podpisał im te chore uroszczenia, bodajże 447.
maliniak
Jak sobie człowiek pomyśli, że kiedy okrągłe 2 tysiące lat temu Juliusz Cezar dał naszemu królowi Leszkowi Awiłłowi rodzoną siostrę za żonę (a ona poroniła nam nieszczęsną dynastię Popielidów) i Bawarię w posagu, to coś chyba potem poszło zupełnie nie tak, skoro obecnie rodowity Bawarczyk Tramp zamiast brać korepetycje pasterstwa wolnowybiegowego u wioskowego świniopasa łapie się za długopis na ziemi skradzionej Indianom żeby pomóc ukraść kolejną ziemię swoim ukochanym afrykańskim bandziorom i jeszcze im odaje własną córkę bez posagu. Nierokujący prosiak zszedł całkiem na psy… a mógł być przecież w naszej Bawarii całkiem przyzwoitym parobkiem. Coś poszło nie tak…
Sorosz więc miał mały dylemat jak by tu u nas zrobić zadymę i dlatego wyciągnął z dupy asa w postaci grubych, spoconych lesbijek.
Nie dało rady wypuścić na Polaków czarnoskórych Margotów z powodu ich niebycia w Polsce, więc postanowiono w naszym kraju rozpętać „strajk kobiet”. Dziwne to bo to ani strajk ani kobiet, bo „strajkują” po robocie albo w weekendy, no ale taka jest właśnie nowa normalność lichwiarza Morawieckiego.
lempart
Tłuste, spocone bydlę wyszło więc z obory no i Polskie ulice spowił odór cuchnącej pochwy. Ciekawych, dlaczego akurat wykorzystano tłuste lesby odsyłam do tekstu o feminiźmie, bo już prawie dwa lata temu napisałem dlaczego lichwa stawia na kobiety i kobietopodobny element jak już nie ma innych argumentów. Warto zajrzeć myślę, aby zrozumieć ten obecny „kobiecy” majdan, który od października kultywują na ulicach agresywne i wulgarne kurewki.
https://bacologia.wordpress.com/2019/04/01/feminizm/
Strajk kobiet nie wziął się znikąd – jest elementem zastępczym w ramach chaosu z którego ma się wyłonić nowy porządek wymarzony przez Rotszyldów. To naprawdę tylko brak czarnych i hebanowych kryminalistów sprawił, że sięgnięto na samo dno szamba po tłuste, zboczone kurwy. Zboczone kurwy więc wyszły, odór dawno nie używanej pochwy wzbudził powszechną solidarność jajników no i się zadziały sprawy. Wszystkie nagle okazały się wkurwione. I brzydkie i ładne.
Dlaczego wkurwione?
No… tłuste kurwy są wkurwione – bo to przecież definicja… kurestwa. Tak sądzę.
No jaka ma być proszę ja was kurwa jak nie… wkurwiona?
No jaka?

lempart2Sorosz wykonał telefon, otworzono chlewik i na ulice z przerażającym kwikiem wytoczyła się gruba, spocona lesbijka z narodu szwindlowego żeby rozpętać rewolucję.
Mordy się drą, wulgaryzmy lecą ale spoko… kurwa kurwie oka nie wykole, jak podaje starożytna mądrość.
Potwierdziło się to kiedy chaos osiągnął apogeum marksistowskiego idiotyzmu gdy kohorty narodowców strzegło jak hm… niepodległości dziesiątki kościołów najstarszego okupanta tego narodu, a tysiące bandytów z milicji, pilnowało chatki prezesa Pedofilów I Sodomitów przed… wkurwionymi lesbijkami. Hmm… badacze niecodziennych zjawisk oraz teoretycy neoliberalnego bolszewizmu mogliby napisać ciężkie doktoraty o wewnętrzych paradoksach środowiska LGBTHIV wprost proporcjonalnych do indywidualnych zaburzeń percepcji wszystkich marksistowsko leninowskich frakcji wynikłych z braku elementarnego dialogu i zrozumienia w świetle osobistych zboczeń. Runęła bowiem w gruzy robocza hipoteza, że lesbijki lubią gejów. Straszliwe są jak widać wypaczenia komunizmu, bo miało być pięknie jak w listach Lenina do Trockiego, a w praktyce wyszło że lesba pedofilom wilkiem a nie gejem…
Prowodyrki zgodnie z przewidywaniami, one wszystkie są klonowane z jednej matrycy: wyglądają zawsze jak Muminki, są zdegenerowane do granic możliwości i zawsze ale to zawsze robią najbardziej odrażające przekręty: kradną mieszkania jak Muminek Gronkowiec z Warszawy, kradną ludziom wolność jak ten sado maso Muminek z Prokuratury Krajowej ujawniony rok temu przez Zbigniewa Stonogę, kradną ludziom działki jak inny Muminek z Tarnowskiego MOPsu ukazany w reportażu Onetu pt; Tarnowski Schemat, lub kolejny gdański Muminek owdowiały po Adamowiczu, który też zajmował się kolekcjonowaniem cudzych mieszkań. One wszystkie są… no masz… takie same. Wulgarne, spocone i bezczelne ponad miarę.
One wszystkie wyglądają JEDNAKOWO – czarnogłowe, szwindlowate, tłuste i bezczelnie złodziejskie kurwy. I są ich tysiące w Polskich urzędach. Dziesiątki tysięcy.
Nasz aktualny Muminek czyli ta cała Magda Lempart oczywiście też zajmowała się przytulaniem nie swoich nieruchomości w ramach kreciej roboty, jaką wykonuje w Polsce jej szwindlowe plemię. Ujawnił jej prawdziwą twarz Jacek Międlar, który niegłupi jest bo się rozstał z kościołem ale i niemądry, bo traci czas i się procesuje z krową:

Za bezcen kupiła wrocławską kamienicę i pozuje na „obrończynię demokracji”. Kim jest awanturnica Marta Lempart?


Marta Lempart niepotrzebnie o skrobanki Polek się boi, bo nie jest Polką i nie jest wyskrobana. Ponadto w tak surowym kraju jak Polska jej nawet gwałt nie grozi. No bo niestety dla Marty Lempart, u nas nie ma desperatów z Afryki, Pakistanu i Arabi, którzy mogliby się poświęcić dla sprawy i ją skrzywdzić. Ten niezaspokojony, agresywny i gruby babochłop – podręcznikowa feministka – wkurwia przede wszystkim brak szans u facetów, jakie zgarnęły prawdziwe kobiety. Wulgarna jest ponadto co stwierdzam obiektywnie jako wytrawny koneser przekleństw od zawsze używający prostego żołnierskiego języka. Owszem są w tym radosnym życiu sytuacje kiedy nawet kobieta powinna powiedzieć coś dosadnego ale warunek jest jeden – ona musi być ładna, kurwa! Tylko ładna ma prawo przeklinać i nie skompromitować się przy tym.
Ładna kobieta ma święte naturalne prawo powiedzieć: „ale dziś zapierdol w robocie” lub coś w tym stylu… ale nie gruba, spocona feministka, która zażerała się gównem jak świnia i utuczyła jak hipopotam, kiedy inni pracowali uczciwie…
Feministka wulgarnie grasująca po ulicach ma prawo być wybatożona po wulgarnej mordzie. U wujka Putina raz dwa – wzorem tych topless kurewek z Femenu – zostałaby przeciągnięta kozacką nahajką po ryju i to byłby definitywny koniec kłopotów z bezczelną świnią.
No takie są kanony postępowania na tej w sumie cywilizowanej planecie. Bo jak wulgarna świnia, której cuchnie z niedomytej pochwy wytoczy się na ulicę z megafonem i wydziera zuchwale mordę, to żadna to rewolucja tylko zwykła warcholska trzoda.
lempart3
Tyle wiadomo. Nie wiadomo, że skoro po tak nędzne kreatury Sorosz sięga aby desperacko zrobić zadymę, to mimo wszystko jest to świetna wiadomość.
Dlaczego?
Bo raz – nie mają już niczego sensownego w rękawie. Niczego lepszego znaczy.
Bo dwa – ta rewolta otyłych, spoconych lesbijek i tak nie ma szans na powodzenie w kraju gdzie tylko świętego grilla się praktykuje szczerze co weekend i 0,7 na głowę.
Z czym do ludzi grube lesby? No z czym? Z cuchnącą, zjełczałą pizdą nie używaną od dekady?
Dobra to tyle gorzkiej szydery a teraz część edukacyjna – przeznaczona dla ładnych, normalnych kobiet, zwiedzionych tym lesbijskim numerem na wnuczka, który pod płąszczykiem jakichś praw ma ich pozbawić resztek wolności.
Posłuchajcie mojego ględzenia ładne kobietki, bo kto wie może ono się okazać pewnego dnia dla was otwarciem oczu na przykład.
Kiedyś prawami człowieka nakarmiono facetów przy pomocy Bolka. Tak się ich nażarli że teraz zdychają z głodu.
Teraz numer na Bolka chcą wam zafundować i skończyć się to może tylko w jeden sposób – założą wam szmaty na ryj i odbiorą wszystkie prawa – vide kobiety w islamie.
Prawo do skrobania pochwy to tylko kolejny zamordyzm opakowany w papierek zawierający czyste gówno.
Wy, młode piękne kobiety absolutnie nie powinnyście iść śladem grubych spoconych lesbijek, bo jest to droga tylko do zatracenia.
Dlaczego więc o tym piszę?
Niech bowiem tylko jedna z was odpuści sobie te rewolty grubych babochłopów z narodu szwindlerów, a stwierdzę że było warto. Choćby tylko jedna z was nie zamordowała choćby tylko jednego dzieciaczka za namową tłustych i zboczonych lesbijek, uznam że było cholernie warto to napisać.
One wszystkie – te urodzone Muminki – to naturalne rewolucjonistki. Tak było, jest i będzie zawsze, bowiem one pochodzą z innego plemienia, które śmiertelnie nienawidzi całego gatunku ludzkiego. WSZYSTKIE.
Dosłownie wszystkie i nieważne czy na tapetę weźmiecie Muminka Gesler i jej kuchenne rewolucje czy Korę Jackowską i jej rewolucyjne pieśni, zawsze chodzi o jedno i to samo – o wywalenie do góry nogami ustalonego porządku rzeczy. Porządku, ok? Po to aby stworzyć chaos – przeciwieństwo porządku. Burdel, znaczy.
Genetyczni bolszewicy zawsze tak mają, bo wtopili się w gatunek ludzki aby go od wewnątrz rozwalić i doprowadzić do zagłady.
Skrobanki tej Lempart to tylko drobna część mega procesu jakim jest od kilkuset lat maksymalne szkodzenie narodowi Polskiemu i wyniszczanie go w każdy możliwy sposób.
Więcej skrobanek – to mniej Polaków – i to naprawdę jest takie proste i przysięgam wam w tym momencie, poniżej udowodnię wam ładne kobietki, że skrobanki to największy wasz życiowy błąd i po doczytaniu do końca wątpię czy jakaś nie skończona kurwa się na taki krok kiedykolwiek zdobyła, jako że to co się zobaczy, już nie da się odzobaczyć.

hitlerjugend
Po pierwsze – ta „wasza” błyskawica to nie jest przypadek. To nie jest hitlerowski znak Hitlerjugend (kopia) ani słowiańska runa (oryginał).
To coś zupełnie innego. Ta błyskawica to symbol siły pioruna uderzajacego z chmury na ziemię.

Uniwersalny symbol niebezpieczeństwa.

Yellow vector danger sign, illustration, isolated lightning

U satanistów jest to symbol… Lucyfera strąconego na Ziemię, kurwa! Czy wy ładne, normalne kobietki jesteście satanistkami?
No właśnie.
Na poniższym obrazku bardzo ładnie ten „wasz” symbol prezentuje już dawno zdegenerowana na satanizm, dzieciobójstwo i rytualny kanibalizm Lady Zgaga.
gaga
Z tym gównem się utożsamiacie? Wy? Ładne, zdrowe i normalne kobietki?
Po drugie, trzecie, czwarte i ostatnie. Skrobanki to tylko pretekst. Pretekst do zadymy, bo tu nie chodzi o prawo do waszego wyboru.
Te prawo macie piękne kobitki całe wasze i nie naruszone. Bo tylko i wyłącznie od was zależy komu rozłożycie nogi.
I jedyne co się od was wymaga to abyście PRZED rozłożeniem nóg PRZEMYŚLAŁY to odrobinkę.
Bo jeśli już rozłożycie to klamka zapadła, bowiem żadne koszerne skrobanki nie wchodzą już potem w rachubę.
Dlaczego?
Ależ to bardzo proste – ponieważ skrobanka to jest morderstwo. Morderstwo małego niczego niewinnego człowieka. Człowieka, bo dosłownie od chwili poczęcia jest to istotka w pełni swojego istnienia świadoma. I od pierwszej chwili swojego istnienia ono was kocha całym serduszkiem. Skrobanka to po prostu morderstwo najbardziej ukochanego człowieka, bo nikt inny was nie pokocha nigdy mocniej od niego, i tylko zwyrodniałe lesbijki mogą być do czegoś takiego zdolne.
Nie wierzycie mi, że już od pierwszej chwili po zapłodnieniu jest to żywy i w pełni świadomy siebie samego człowiek? Nie wierzycie że to ktoś, a nie coś w rodzaju, „embriona”, „płoda” lub „zarodka”?
No to uwierzycie, bo mam na to niezbite dowody. Proszę zobaczcie to ładne kobietki na swoje własne oczy jeśli macie wątpliwości. Oto wywiad z konkretnym facetem który nigdy nie kłamie. Ba, z facetem najbardziej kochanym na świecie:

https://www.bitchute.com/video/WP8zY8E7EnB8/

Dlaczego ten dzieciaczek wszystko tak dobrze pamięta?
Ależ to proste – ponieważ żaden zboczeniec w sukience nie odczyniał nad nim afrykańskiego woodoo ze swoim kropidłem. Żaden pedofil nie pozamykał mu czakr. Żaden katabas nie obrzucił klątwą jego szyszynki, żaden nie namaszczał brudną wodą podczas satanistycznych obrzędów, nie wmawiał cudzych grzechów, no i mamy „cuda”… doskonałą pamięć niczym nie zakłóconą i to od… momentu poczęcia.
Nie zakłóconą kłamstwem, przypominam.
Znajdźcie mi proszę chociaż jedno ochrzczone dziecko z taką właśnie doskonałą pamięcią…
No właśnie.

I po to są właśnie te kościelne szamanizmy. Mają tresować według prawa morskiego (rytuał polewania wodą) niewolników do życia w pokucie za cudze grzechy (swoich oprawców) i uczyć ich boleśnie schizofrenicznego kultu zombie (zmartwychwstanie) oraz kanibalizmu (pożeranie ciała obcego bożka) zamiast kultywować wrodzoną czystość słowiańskiej, wolnej duszy, która jest przecież nieśmiertelna.
Ale to nie wszystko miłe panie.
Nikt tego dziecka nie chciał i wszyscy, włącznie z niemądrą matką pragnęli go bezmyślnie zabić. Jedynie ja go chciałem i pokochałem odkąd miał 2 centymetry i go ujrzałem na usg, a potem na głowie stawałem żeby mu nikt krzywdy nie zrobił. No i groźbą, prośbą postawiłem na swoim i oto on jest. Piękny, zdrowy i szczęśliwy. A prócz niego uratowałem jednocześnie jego matkę przed utratą zmysłów. Teraz natomiast jak on już jest i opowiada rzeczy zdumiewające, teraz dopiero wszyscy go kochają, a ci którzy chcieli go zabić, w pocie czoła zapierdalają, żeby mu niczego nie brakowało.
Dlaczego?
To też jest bardzo proste bo nie tylko z Matką Naturą nie wolno zadzierać ale również z jej dobrą kumpelą – Panią Karmą.
Matka Natura bowiem nie toleruje zabijania dzieci i odbiera takim idiotkom rozum natomiast Pani Karma ze swojej strony też potrafi dopierdolić.
Zrozumcie ładne kobietki – na tej planecie nawet kotka przyadoptuje osierocone jeżyki, nawet klacz się zaopiekuje bezpańskimi kurczakami, suczka weźmie na wychowanie kaczuszki, ba, wilczyca wychowa i wykarmi własnym mlekiem ludzkie niemowlę, itp, itd. Jest tak na tym świecie, albowiem nasza ssacza solidarność jest międzygatunkowa po prostu. Pani Karma nie toleruje absolutnie żadnych odstępstw od tej reguły. Są na to tony… dosłownie wagony literatury napisanej na ten temat przez psychologów i psychiatrów zajmujących się tylko i wyłącznie kobietami, które bezmyślnie usuwały lub porzucały dzieci. One wszystkie bowiem w późniejszym okresie życia dostawały silnych problemów natury psychicznej. To po to aby się tak zwyrodniałe jednostki nie załapały na partnera i żeby je wyeliminować z listy żywych. Każda, która słuchała lesbijek bredzących o skrobankach skończyła tak samo – jako stara wariatka.
Ale to nie koniec złych wiadomości, bo kara za morderstwo niewinnej istotki – w pełni świadomego człowieka – nie kończy się na odebraniu zmysłów. O nie, bo to tylko wstęp i tylko w tym życiu aby nie narobić większego bigosu. W następnych wcieleniach do pracy bierze się ostro Pani Karma i debilka słuchająca lesbijek sama urodzi się kilka lub kilkanaście razy jako dziecko przeznaczone do wyskrobania. Czysta masakra, no ale takie a nie inne jest właśnie prawo naturalne.
Nie róbcie skrobanek a nie tylko unikniecie utraty zmysłów i wielokrotnej kary śmierci ale w nagrodę dostaniecie od Pani Karmy i Matki Natury największe w życiu szczęście – takie same jak mój chłopczyk. A kiedy takie dziecko weźmiecie na rączki a ono przywrze tak mocno, że nie da się oderwać nawet z pomocą koparki, to zrozumiecie jak silna więź jest z ukochanym dzieckiem, które was kocha i to od chwili poczęcia.
I to jak na ironię powinien mówić kościół ale nie mówi bo sam żeruje na pedofilii i sataniźmie tak więc to przed kościołem powinniście strzec swoje dzieci a nie pochwy przed dziećmi. Przed kościołem oraz lesbijstwem strzeżcie swoje potomstwo bo to jedno i te samo zło tylko różne oblicza.
Spójcie zresztą na Żuliettę Mosbacher to zobaczycie jak kończą żałosne, setki razy skrobane, feministki. Całe życie ciężko pracowała pochwą ruchając na szmal coraz to nowych facetów. Ba, nawet o tym jakieś chore podręczniki feminizmu napisała. No i jaki z tego morał?
Przysłowia są mądrością narodów, bo jako że nasza przyadoptowana do ambasady Stanów Zjednoczonych Afroameryki Żulietta nie ma dzieci, czyli owoców tego pseudo życia, to na morał jej bezwartościowej egzystencji nadaje się tylko jedno:
„Kto pochwą wojuje, temu i Salomon się nie zleje”.
Młode, piękne Słowianki, nie idźcie za tłustymi czarnogłowymi lesbami, to lesby się spocą, zmęczą i zdechną, a wy będziecie miały w nagrodę, równo pod sufitem oraz piękne słowiańskie dzieci. A ich miłość waży dużo więcej niż puste obietnice spoconej lesby, bo te obietnice to fikcyjne „prawo do ochrony pochwy”, które nie jest żadnym prawem ale zaraźliwą lesbijską chorobą nieuleczalnej zazdrości.
Bardzo ładnie was teraz ładne kobietki pozdrawiam i życzę wam bardzo mądrych wyborów na polu rozkładania nogi, bo nie mądrymi wyborami to niestety nie ja ale już wspomniane Panie się energicznie zajmą, jeśli je zmusicie do działania. I otrzymacie to co sobie same wybierzecie – albo karę adekwatną do zbrodni albo największą nagrodę na świecie – dobrych wyborów wam zatem życzę.