Proces Williama Barra

barr
21 czerwca Trybunał Wojskowy skazał byłego prokuratora generalnego Williama Barra pod zarzutem zdrady stanu, popierając twierdzenie Donalda J. Trumpa, że ​​agenci Deep State wniknęli w niemal każdą szczelinę jego administracji. Dowiedziawszy się o losie Barra, Trump powiedział swojemu wewnętrznemu kręgowi: „Sprawiedliwości stało się zadość, ponieważ członkowie Głębokiego Państwa udający Republikanów nie są odporni na sprawiedliwość wojskową”.
Real Raw News może już poinformować, że Barr został aresztowany 21 maja, kiedy amerykańscy marines działając zgodnie z ustawą o insurekcji aresztowali zdrajcę w jego domu McClean w Wirginii. Stamtąd został natychmiast zabrany do Guantanamo Bay, gdzie zamieszkał w celi 2 na 3 metry, czekając na swój termin.
We wtorek Barr miał swój dzień w trybunale.

W oświadczeniu otwierającym powiedział, że przed jego usunięciem był zaciekle lojalny wobec Donalda J. Trumpa. Powiedział, że pomógł mu w stworzeniu wielu aktów oskarżenia – na podstawie których działa teraz armia – wierząc, że Trump był zainteresowany „osuszeniem bagna”. Ale w listopadzie doznał objawienia; zeznał, że Trump polecił mu sporządzić akty oskarżenia wobec osób niezwiązanych z sceną polityczną. Oraz że jego zdaniem oskarżenia Trumpa miały na celu wyrównanie osobistych porachunków oraz zemsty, a nie przywrócenie integralności politycznej.
– Prezydent Trump podważył moje zaufanie i władzy sądowniczej. Kiedy okazał mi listę osób do postawienia w stan oskarżenia, byłem zaszokowany. Zapytałem go, dlaczego ta lub inna osoba ma zostać postawiona w stan oskarżenia, a on odpowiedział: „Ponieważ to przestępcy, Bill”. Kiedy poprosiłem o dowody, powiedział: „Nie martw się, Bill, znajdziemy dowody”. Odmówiłem więc dalszego udziału w jego polowaniu na czarownice i dlatego 23 grudnia złożyłem rezygnację. – zwrócił się do trybunału Barr.
Jego wyjaśnienia nie wywarły wrażenia na kontradmirale Darse E. Crandallowi, który z wniósł sprawę wojskową przeciwko Johnowi Podesta. (Tego pedofila i handlarza dziećmi od Pizzagate, rozstrzelano rankiem 1 czerwca bieżącego roku – dokładnie na dzień dziecka. – baca)
– To bardzo ciekawa, lecz w dużej mierze fikcyjna opowieść o tym, co się wydarzyło. Bądźmy szczerzy, panie Barr. Dano ci możliwość złożenia rezygnacji – po to aby zachować twarz. Nie żeby to miało znaczenie, ponieważ – o czym nie wiedziałeś – już wtedy byłeś pod obserwacją. Gdybyś miał owe problemy moralne i etyczne z aktami oskarżenia w kwietniu, w maju, w czerwcu, w lipcu, w sierpniu, we wrześniu, w październiku i w listopadzie, to po co czekałeś z rezygnacją aż do 23 grudnia? To nie ma sensu. – powiedział kontradmirał Crandall.
Barr odparł, że chciał dać Trumpowi wszelkie szanse na to, aby dostrzegł, że zboczył na ciemną stronę i powrócił do światła.
– Próbowałem mu pomóc. – powiedział Barr.
– Prawda jest dokładnie odwrotna, panie Barr. Trump trzymał cię w pobliżu, ponieważ blisko trzyma swoich przyjaciół a wrogów jeszcze bliżej. To on dał ci każdą możliwą okazję do naprawienia błędów. A ty dźgnąłeś go nożem w plecy, zaprzeczając oszustwom wyborczym i wspierając nielegalnego prezydenta. I z pewnością rozumiesz, że przekupstwo, zwłaszcza w przypadku mianowanego urzędnika, jest rownoważne do aktu zdrady. – powiedział kontradmirał Crandall.
Pokazał członkom trybunału niepodważalny dowód kryminalnej działalności Barra: potwierdzenia finansowe, że Barrowie – William i Christine – otrzymali „darowiznę” w wysokości 7 milionów dolarów zdeponowaną w 501C3 tytułem „Inicjatywa Konserwatywnej Prawdy”. Deponujący, obywatel Chin, z niepodważalnymi powiązaniami z DNC, rozłożył przekazane depozyty na kilka kont bankowych. Depozyty trafiły na konta Barrsów 2 grudnia. Dzień po tym, jak Barr zdradził i oskarżył Trumpa w telewizji ogólnokrajowej.
– Potwierdzam wam… – powiedział kontradmirał Crandall trzyosobowemu trybunałowi. – że William Barr świadomie współpracował z wrogiem, aby podważyć i zdelegitymizować demokratycznie wybranego prezydenta Stanów Zjednoczonych, Donalda J. Trumpa, a czyniąc to złamał swoją przysięgę na konstytucję USA. Mówiąc wprost, zdrada.
– To, co zrobiłem, to było podjęcie działań w celu ochrony Stanów Zjednoczonych. Gdybym musiał, zrobiłbym to ponownie. Zrobiłbym to pięć razy. – powiedział Barr.
Piętnaście minut później komisja uznała Barra winnym; zdrady stanu, wywrotowego spisku, popierania obalenia rządu, zrekrutowania do służby przeciwko Stanom Zjednoczonym oraz służenia przeciwko Stanom Zjednoczonym. Trybunał orzekł, że Barr zostanie stracony za swoje zbrodnie zgodnie z art. USC art. 18 i postanowieniem określonym w ustawie o insurekcji z 1807 roku.
Kontradmirał Darse zaplanował na 2 sierpnia powieszenie Barra.tenor
Napisał Michael Baxter,
przetłumaczył gugiel,
dotłumaczył gugla baca.
_____________________________________________________
Jeszcze rok temu gdyby ktoś powiedział że polubię Trampka, zajebałbym go śmiechem. Ten syjonistyczny piesek, na łańcuchu Rotszylda, ślepo wykonujący rozkazy kahału z ustami pełnymi pustych frazesów i marnie udający patriotę, byłby ostatnim kolesiem na Ziemi do polubienia przez bacę. No ale…
… to było rok temu. W tym roku zauważyłem, że kurwa chyba jestem coś tak jakby Trampka… fanem. He he masakra.
To jeszcze nie to samo co Cichy Wielbiciel ale bardzo blisko tego. Trampek, bowiem tak jak zawsze uważałem z patriotyzmem ma tylko tyle wspólnego ze Deep State niszczy ale tylko w zakresie osobistych porachunków – co nota bene właśnie w powyższym tekście się potwierdziło – ale… niszczy. Zawsze to coś co przypomina szumne „osuszenie bagna”. Polubiłem Trampka odkąd błyskotliwie odkrył, że spodnie się zakłada rozporkiem do przodu i że gram czynu więcej waży od kilograma gadania.
Poza tym – jak tak patrzę od miesięcy jak monumentalnie go z wyborami wyruchano, zakrakano i nożami w plecy zadźgano – to mam do niego osobistą, taką bardzo subiektywną sympatię. Bo tylko ten kto komuś pomógł się wydostać z szamba a potem w odwdzięce dostał nóż w plecy może jego osobiste porachunki w pełni zrozumieć. Ja rozumiem doskonale jego myśli, jego motywy, bo dokładnie takich samych monstrualnie niewdzięcznych skurwysynów miałem chyba nawet więcej od Donalda Trampka.
Niech więc Trampek ze swoimi osobistymi porachunkami jak najdłużej sobie działa. Pokazuje to bowiem każdemu naocznie, że nie ma kanali odpornych na sprawiedliwość. Nie ma zbyt wpływowych na sprawiedliwą zemstę lub zbyt bogatych. Nie ma immunitetów dla wysoko postawionych szumowin. Jest natomiast bardzo szybka sprawiedliwość, jest szubienica i jest pluton egzekucyjny – tak jak to być powinno. Z wypiekami czekam na proces tej kurwy, którą Trampek mianował sędzią w sądzie najwyższym – a która go następnie tradycyjnie nożem w plecy zdradziła…
Kurwa jak tak dalej pójdzie to chyba przystąpię do Trampka, tylko będę musiał najpierw rozkminić czy Trampkowcy to republikanie czy demokraci, bo tak szczerze to afroamerykańskiego szamba nie ogarniam i nie rozróżniam tamtejszych folksdojczów od tamtejszych sodomitów – gdyby to ode mnie zależało wyhuśtałbym ich wszystkich – jako że trzeba mieć specyficznie spaczony umysł aby zawodowo broczyć w bagnie polityki 🙂