Ostatnie uaktualnienia Toggle Comment Threads | Skróty klawiaturowe

  • baca 20:07 on 30 August 2019 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz  

    Groźne (in)sekty 

    jeh8_0

    Odświeżona wersja tekstu z roku 2013

    Nie jest dobrze. Istnieją sekty, a sekty są dla duszy jak dla ciała insekty. W najlepszym przypadku upierdliwe – w najgorszym mogą zabić.

    Jak wieść duszpasterska niesie sekty są niezwykle niebezpieczne, ponieważ duszę człowieczą mogą zaatakować nagle. W każdym miejscu, w każdym momencie. Wystarczy chwila nieuwagi, jakiś moment rozluźnienia, zwłaszcza na wakacjach i po człowieku. Był koleś i nie ma kolesia. Atakuje go sekta, kradnie duszę i myk – zamiast sympatycznego ziomka mamy zombiego. Tak wygląda niebezpieczeństwo według specjalistów z ambony. Tym wszystkim (nie)dzielnym tropicielom nie przeszkadza fakt, że każda firma wyznaniowa ostro walcząc o abonenta, uważa każdą inną „religię” właśnie za sektę. I to właśnie ten aspekt sprawia, że zamiast zbliżyć się do prawdy ambonauci sami również grzęzną w sekciarskim bełkocie.

    A sytuacja jest groźna. Stan zagrożenia narasta. Groźba wisi nad każdym. W niebezpieczeństwie są wszyscy, a więc nie ma żartów.

    Nie pozostaje zatem nic, tylko się pomodlić. Żartowałem. Możemy przecież zamiast bezmyślnie klęczeć rozłożyć problem na czynniki pierwsze i uporać się z sekciarstwem. (More …)

    Reklamy
     
  • baca 17:56 on 12 August 2019 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz  

    Gran Turismo 

    Busik wesoly

    Tym, którzy obecnie idą na Madryt, Milano, Paris lub London.

    WSTĘP

    Artykuł porusza najpowszechniejszą na dzień dzisiejszy plagę słowiańskiego niewolnictwa. Rzecz się dzieje w Europie – najbardziej podobno rozwiniętej i postępowej części świata. Tu i teraz, w wolnej i demokratycznej Polsce, w XXI wieku, w kraju w którym politykom nie schodzą z gęby prawa człowieka, według moich skromnych szacunków około pół miliona Polaków i innych słowiańskich braci, dzień w dzień, noc w noc… wyniszczanych jest przez niewolniczy system niespotykanego nigdzie indziej wyzysku. Wyzysk ten jest gorszy niż w krajach trzeciego świata w dobie kolonializmu. Nie mówimy tu o popierdółkach lub jednostkowych przypadkach ale zorganizowanej na masową skalę niewolniczej harówce ponad ludzkie siły. 17 – 20 lub więcej godzin na dobę. Dokładna liczba ofiar nawet nie jest znana, bo nikt nie prowadzi statystyk ale są to grube setki tysięcy. Może nawet milion, kto wie? Odbywa się to jawnie, w biały dzień, za wiedzą dosłownie wszystkich, nie wyłączając oczywiście polskiego rządu i wszystkich polskich instytucji. Skala zjawiska jest porażająca. W czasie, kiedy na monumentalną skalę łamane są wszystkie elementarne prawa normalnego, uczciwego człowieka, rząd, ministry i rzeczniki, ignorują od lat temat i całą uwagę poświęcają nieistniejącym problemom garstki zboczeńców z LGBTHIV. To po prostu poraża.

    Jeszcze bardziej poraża, że nikt o tym w zasadzie nie pisze nigdzie, jeśli nie liczyć hermetycznych for zamkniętych przed opinią publiczną. Kolejne kuriozum w naszym nieszczęśliwym kraju pełnym osobliwych paradoksów. Tak więc ja napiszę, aby temat zwyczajnie zaistniał. Ofiary procederu nie mają bowiem czasu skarżyć się gdziekolwiek, bo po 18-godzinnej harówce zwyczajnie nie mają sił i czasu. Padają na twarz ze zmęczenia żeby pospać ze 3 godziny na dobę – to wszystko co mają od życia. (More …)

     
    • Janekk 21:13 on 18 sierpnia 2019 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

      KURWA! Ale jazda.

      Polubienie

    • konservaTor 13:01 on 19 sierpnia 2019 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

      100% prawdy,temat znam z autopsji.Bez „cukrowania” masz swietne pióro,zdravim.

      Polubienie

    • Xyz 22:05 on 19 sierpnia 2019 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

      Jest niewolnikiem na własne życzenie… profesje zawsze, ale to zawsze można zmienić 🙂

      Polubione przez 1 osoba

      • Kmieć 13:07 on 23 sierpnia 2019 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

        Miejsce zamieszkania też, gdy w rodzinnym nie można znaleźć pracy (bo roboty jest w uj).
        Tylko że to dobre dla plemion koczowniczych, dla pustynnych nomadów.

        Mnie w szkole (jeszcze „komunistycznej”) uczyli, że osiadły tryb życia to jedno z największych osiągnięć Ludzkości.
        Widać w koszernym świecie to osiągnięcie jest passe…

        Polubienie

        • konservaTor 23:53 on 23 sierpnia 2019 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

          100% trafienia.

          Polubienie

        • Xyz 22:57 on 24 sierpnia 2019 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

          Ja tam lubię podróżować i często zmieniać miejsce pobytu. A czy to według kogoś problem czy to koszerne czy nie, to tylko dla jego prywatnej refleksji

          Polubienie

          • baca 07:58 on 25 sierpnia 2019 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

            Ja też lubię podróżować bo w sumie robię to przez całe życie. Podróże kształcą najszybciej. Ale w artykule opisałem podróżowanie zawodowe a nie turystyczne – zawodowe w sensie PRACA. I do artykułu dodam Ci nowe fakty jakie się pojawiły już po jego napisaniu. Wszystkie oczywiście dotyczą mojej „podróży”.
            1. Dziadosław Czarnecki z Poznania zanim jeszcze powróciłem do kraju wystawił fakturę na 20 tysięcy złotych spedycji Karena SA ze Śląska i otrzymał od nich te pieniądze. A to tylko zaliczka na poczet tego co wyjeździłem.
            2. Szef tej całej Kareny – anonimowy hanys i notabene kolejny żałosny centuś traktujący ludzi jak śmieci – ochrzczony przeze mnie na cześć hiszpańskiej taniej dziwki Makarena 🙂 poinformował mnie że moja „podróż” zaowocowała czystym dochodem w wysokości ponad 10 tysięcy euro – tyle bowiem wypracowałem zysków zapierdalając przez 53 dni dla dziada. Przyzwoite pieniądze, nieprawdaż?
            3. Do tej oficjalnej kwoty należy oczywiście dodać całą kasę ukradzioną przez spedytora Pawła Chodorowskiego z Kareny za płatne drogi – tak więc jest to co najmniej kolejne 2-3 tysiące euro. 30-stu euro za przeładunek, na które ten skurwysyn jak kolejna tania dziwka mnie okradł już nawet nie liczę.
            4 No i te wszystkie kurwy, makareny i skurwysyny już dawno podzieliły się zarobionymi przeze mnie pieniędzmi i „zapomnieli” zupełnie że i mi się coś za to wszystko należy – np. wynagrodzenie za pracę czyli kwota rzędu 7-8 tysięcy złotych. Kwota na którą są już dawno wypłacone przez klientów środki.
            5. Do kompletu dziadostwa reprezentowanego przez Dziadosława Czarneckiego dochodzi też brak polisy OC na złoma PL86744 którym jeździłem, no i już wspomniany nieważny dowód rejestracyjny i inne „błahostki”. Jak nie wierzysz to sprawdź na stronie ubezpieczeniowego funduszu gwarancyjnego osobiście.
            I dlatego wypuściłem apel o adresy domowe obydwu tych skurwysynów, bo jakoś nie mogę o mojej krzywdzie zapomnieć i muszę im o swoim wynagrodzeniu „przypomnieć”.

            Polubienie

          • Kmieć 11:51 on 25 sierpnia 2019 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

            Szanowny Baco.

            Nie wchodź w dyskusje z bezczelnym talmudycznym trollem, który rozmywa myśl przewodnią Twojego artykułu i przerzuca w oczach Czytelników winę na Ciebie.

            Przecież w Polin mamy wolną (od odpowiedzialności karnej) parchatą rękę niewidzialnego rynku i w jego (Xyz) talmudycznym rozumowaniu nie musiałeś brać tej roboty.
            A skoro wziąłeś, to sam sobie jesteś winien.
            No przecież, żeby nie zdechnąć z głodu, to zamiast robić, to co umiesz świetnie, mogłeś się przekwalifikować, na przykład na programistę C++.

            P.S. Był już taki jeden (czy jedna – nie pamiętam) polskojęzyczny polityczny ścierw, który Polakom na poprawienie bytu w demokratycznej (a jakże!) III RyPy proponował wzięcie kredytu i zmianę PRACY!!!

            Polubione przez 1 osoba

          • Kmieć 14:48 on 25 sierpnia 2019 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

            „Ja tam lubię podróżować i często zmieniać miejsce pobytu.|

            Co zrobisz? Nic nie zrobisz. Geny, nawet parchate, to mocna rzecz…

            Chociaż pewien Żyd (jeden z nielicznych, których piszę z wielkiej litery) powiedział, że:
            „każdy może zabić w sobie żyda”.

            Z tym, że każdy może to bym polemizował, ale szanse są…

            Spróbujesz Xyz?…

            Polubione przez 1 osoba

      • baca 16:37 on 23 sierpnia 2019 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

        Na jaką? Jest jakaś profesja w której nie okradają?
        Osobiście to zawsze chciałem zostać gwiazdą rocka ale jak Mick Jaeger ujawnił że go okradał jego własny agent no to zostałem pisarzem… jednak za artykuły nie zapłacił mi nawet centa admin tamtego portalu tak więc zostałem naukowcem – stworzyłem nową naukę bacologię ale moje odkrycia też są nieustannie kradzione 🙂
        Tak więc z wypiekami czekam na informacje na jaką profesję się mogę bezpiecznie przerzucić… wal śmiało… Wujku Dobra Rada

        Polubienie

        • Xyz 23:00 on 24 sierpnia 2019 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

          Nie znam Ciebie prywatnie wiec ciężko coś doradzać 😉 mniemam, że wiesz co mam na myśli. Ale jeśli czerpiesz przyjemność z pisania to pisz bez przeszkód 🙂

          Polubienie

          • baca 07:31 on 25 sierpnia 2019 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

            No i porad nie ma – zgodnie z przewidywaniami. A są przecież takie proste. Otóż przy tak powszechnym niewolnictwie, czyli eksploatacji Polaków za ułamek tego co zarabiają inni – przy dokładnie tej samej profesji – jest tylko jedna uniwersalna rada dla wszystkich – ta najbardziej oczywista: obalić niewolnictwo. Kościelne – bo kradnie czas i dusze, masońskie – bo kradnie normalność i wolność, żydowskie – bo kradnie własność Polaków i owoce ich pracy. Wszyscy ci okupanci wymuszają bezprawne haracze i każą Polakom wybaczać ale… tylko okupantom. Oni są bezkarni zatem i nie wybaczają. Trzeba walczyć z niewolnictwem i każdy kto broni obecnego systemu jest chory psychicznie, bo w najlepszym wypadku ma zamiast zdrowego rozumu syndrom sztokholmski.

            Polubione przez 1 osoba

      • Kmieć 12:51 on 24 sierpnia 2019 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

        I jeszcze jedno Panie Xyz.

        Szanowny Baca jest wolnym człowiekiem, może niezbyt szczęśliwym w tym demokratycznym (tfu) kraju, ale wolnym.
        W odróżnieniu od Ciebie, Panie Xyz.

        To Ty jesteś niewolnikiem, być może nawet szczęśliwym, ale tylko niewolnikiem.
        Wątpię, czy to jesteś w stanie pojąć, i próby wytłumaczenia pewnie będą miały taki sam skutek, jak rzucanie grochem o ścianę…
        Jednakowoż spróbuję.

        Konieczność zmiany „profesji” w dzisiejszym świecie, którą to niby zawsze można podjąć, to nic innego jak SYSTEMOWY PRZYMUS. A zatem forma niewolnictwa.

        Pomijając już to, że zmienianie zawodu skutkuje tym, że człowiek nie może stać się mistrzem danego fachu. A co znowu za tym idzie, nie może skutecznie kształcić nowszych pokoleń w danym zawodzie.
        I tak właśnie rodzą się pokolenia półmózgów z obiema lewymi rękami i lewackimi komunistycznymi (nie mylić z Lewicowymi) łbami.

        Są to jednak półmózgi w pełni demokratyczne, kreatywne, dynamiczne, i „pracujące” w młodym zespole – jewropejczycy, żeby nie rzec: Jewrejczycy…

        Mam nadzieję, że to wystarczy.

        P.S. Przykład osobnika Xyz dobitnie pokazuje, co z ludźmi zrobiła talmudyczna, „wolnościowa”, demokratyczna „logika” rodem z przygrzanej zbyt mocno Słońcem Pustyni Negev…

        Polubione przez 2 ludzi

        • Xyz 18:23 on 30 sierpnia 2019 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

          Niewiarygodne, że tak oceniłeś człowieka zaledwie po kilku linijkach. Przyznam nadzwyczajna umiejetność 🙂 Nie napisałem nic obraźliwego poza własnymi refleksjami, a Ty kmieciu jak z karabinu maszynowego coś o braku mózgu i jak zwykle Talmud musiałeś w to w robić. Jeśli tak wygląda to Twoje oświecenie to niestety albo stety wole podziekować. Miłego weekendu

          Polubienie

          • Kmieć 12:06 on 31 sierpnia 2019 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

            Z Ludźmi mi tak łatwo nie idzie.
            Ale „człowieków” wyczuwam nawet przez łącza internetowe.
            Tych od demokratycznych „praw człowieków” do niepenalizowanej wolności do czynienia geszeftów…

            Polubione przez 1 osoba

  • baca 20:40 on 3 August 2019 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz  

    Tajemnice Koranu 

    tajemnice koranu

             Artykuł opracowała Justyna

    Do napisania obecnego tekstu zainspirowały mnie moje osobiste doświadczenia życiowe. Nie, nie zakochałam się i nie wyszłam za mąż za wyznawcę islamu. Jedni pewnie uznają, że moje doświadczenie były takie sobie, ale cóż, ukształtowały mnie, są częścią mnie i doprowadziły do napisania niniejszego artykułu.

                No to najpierw o mnie. Rodzina mojej mamy to typowi katolicy z dziada pradziada – trzeba wyznawać wiarę przodków i już, chociaż ta wiara przodków to przecież nie katolicyzm a raczej wierzenia słowiańskie ale psychika (logika ?) człowieka ma to do siebie, że potrafi wytłumaczyć i powiązać ze sobą różne przeciwieństwa bez żadnych skrupułów czy wyrzutów sumienia. Rodzina mojego taty to już inna historia. Jak opowiadała mi babcia, mieszkanka wielkiego historycznego miasta Łuck, gdzie mieszkali wyznawcy wszelkie możliwych religii, za młodu sama nie wiedziała, do której przystąpić. Miała ułatwione zadanie ponieważ jej ojczym – Rosjanin był prawosławnym a macocha – Niemka była wyznania protestanckiego (dokładnie nie wiem, jakiego). Okropne przeżycia II wojny światowej, pomoc udzielona w biedzie i ogólne zachowywanie się jak przystało na prawdziwych chrześcijan sprawiło, że babcia razem z dziadkiem przystąpili do zboru zielonoświątkowców. Wszystko było dobrze dopóki dzieci nie postanowiły się pożenić. Jedne wyszły za zielonoświątkowców a inne za katolików i zaczęły się schody, ale jak myślicie, dla kogo najbardziej strome ? Nie dla tych starych i starszych, najgorsze schody były dla dzieci. Tylko ktoś, kto żył w takiej rodzinie 20, 30 lat temu (lub więcej) wie, co to za piekło (tym bardziej, że wszyscy mieszkaliśmy w tym samym mieście) kiedy jedna opinia ściera się z drugą a zadaniem dziecka jest być posłusznym. Jedna babcia prosiła mnie, abym nie chodziła do kościoła, bo tam same zabobony i głupia wiara w Matkę Boską, druga babcia prosiła, abym nie chodziła do zboru bo tam siedzi diabeł i nie wierzą w Matkę Boską. W wieku 7-8 lat strasznie to przeżywałam, w wieku 13-14 lat miałam tego już tak serdecznie dosyć, że spełniłam życzenie obu babć i obydwie miały to, co chciały.

                Z czasem zaczęło mnie jednak interesować, jakim cudem człowiek tak bardzo potrafi być zmanipulowany, że członka własnej rodziny jest gotów „poświęcić” aby wszystko było OK. O ile obecnie wiele osób twierdzi na stronach internetowych, że katolicyzm się sypie i że to koniec to jakoś mało słychać o zapowiedziach końca wyznań protestanckich, judaizmy czy islamu. Ponieważ Baca był już uprzejmy napisać o Biblii więc postanowiłam wziąć „na warsztat” Koran. (More …)

     
    • baca 07:29 on 6 sierpnia 2019 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

      Kolejny przykład na to że każda bez wyjątku sekta jahwistyczna jest na bieżąco redagowana, przerabiana i dopasowywana aby wziąć za mordę łatwo(wiernych), czyli zabrać im doczesne życie i majątek dając w zamian bezwartościowe teksty i obrzędy. Islam z wysoko rozwiniętej Arabii bardzo szybko uczynił najbiedniejszy i najbardziej zacofany region świata. Zniszczył postęp, wiedzę i naukę a tubylców przerobił w zombie, które wszystkie sąsiednie plemiona zaczęły zarażać.

      Polubienie

    • Justyna 13:16 on 6 sierpnia 2019 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

      Wystarczy wspomnieć, że starożytni Rzymianie określali tereny dzisiejszego Omanu i Jemenu mianem Arabia Felix (Arabia Szczęśliwa) z powodu zamożności mieszkańców. O ile w Omanie spokój to w Jemenie tragedia, o której media zależne (pośrednio lub bezpośrednio) od kasy Saudyjczyków całkowicie milczą. Gdzieniegdzie w niezależnych mediach wspomina się wręcz o ludobójstwie obywateli jemeńskich, nie mówiąc już o zniszczeniach w infrastrukturze państwa.

      Polubienie

  • baca 09:11 on 21 July 2019 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz  

    Palenie Zabija… Śmiechem 

    camel

    Rok w rok setki tysięcy lekarzy, w tym onkologów, marnuje publiczne miliardy kontynuując najbardziej kłamliwą kampanią w dziejach ludzkości. Z poparciem marionetkowych zachodnich rządów, pseudomedyczni krętacze ścigają palaczy tytoniu z fanatycznym zacięciem godnym zatwardziałego debila.

    Tymczasem, skromny, niewinny tytoń nigdy nie wyrządził nikomu żadnej szkody, a wręcz przyczynił się do zabezpieczania zdrowia milionów palących. Głównie przed rakiem płuc.

    Do licha, tytoń jest organiczny przecież. To czyste „bio”, stuprocentowa natura. To nie jest przecież produkt ropopochodny, pierwiastek radioaktywny albo tworzywo sztuczne. To samo rośnie. To po prostu roślina. W dodatku o właściwościach leczniczych, bo niezawodnie chroni przed Alzheimerem i Parkinsonem. Zioło więc – roślina szlachetna, bo tak je określa każda jedna encyklopedia a nie jakiś diabeł z piekła rodem odpowiedzialny między innymi za raka. Tytoń to roślina tak zdrowa i apetyczna, że jako ochronę przed szkodnikami wypracowała sobie łagodny narkotyk – nikotynę. (More …)

     
  • baca 19:44 on 30 June 2019 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz  

    Prawdziwy Kształt Wszechświata 

    osmioscian

    Rzeczywista natura wszechświata jest niezwykle zdumiewająca co wynika z poznania jego osobliwego kształtu ale co jeszcze bardziej zastanawiające – nasi starożytni przodkowie doskonale o tym wiedzieli co jest nielichą sensacją w świetle najnowszych odkryć. Generalnie, ich kompleksowa wiedza na temat kosmosu była jak się okazuje po wielokroć większa i głębsza od tej, którą dysponuje nauka obecna.

    Gdyby nasza nauka nie była sztucznie hamowana przez masońskie siły decydujące o tym co ludzkość ma prawo wiedzieć a czego nie, współczesna cywilizacja już dawno wiedziałaby jaki ma kształt wszechświat i wiedza ta byłaby dowodem, że jego istota jest dowodem wyższej inteligencji, która go określiła. Innymi słowy – kształt wszechświata jest dowodem na to, że nie jest on tworem naturalnym. Został zbudowany i to bardzo precyzyjnie. (More …)

     
    • Svoerg 09:15 on 12 lipca 2019 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

      Nassim Haramein w „przekroczyć horyzont zdarzeń” też porusza ważną kwestię geometrii kosmicznej.

      Polubienie

    • Zbig 17:41 on 19 lipca 2019 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

      Bardzo to ciekawe (jak również inne wpisy). Zastanawia mnie jednak źródło informacji na temat kształtu wszechświata. Opcje widzę 2, wiedza ta została kiedyś objawiona (pytanie, przez kogo i dlaczego). Wnioski te zostały wysnute przy wykorzystaniu matematyki. Bo jakie są dla nas możliwości oceny w skali większej niż galaktyka?

      Polubienie

    • Vetinari 18:32 on 26 lipca 2019 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

      Niestety, w artykule jest strasznie dużo naukowych nieścisłości. Pomijam już nawet całe fanaberie ze słowiańską genezą piramid, ale nadmienię, że historycznie dzisiejsi Egipcjanie to etnicznie mają się do starożytnych Egipcjan jak my do Mongołów – to po prostu arabscy najeźdźcy, którzy po podboju w VII wieku chrześcijańskiego Egiptu wygnali albo wymordowali poprzednich mieszkańców, a sami rozebrali płyty otaczające piramidy, podobnie jak masę innych budowli, włącznie z podobno drugim sfinksem po przeciwnej stronie Nilu na lepianki – tak powstał Kair. I do XX wieku zajmowali się rabunkiem spuścizny kulturowej ludzkości dopóki nie zorientowali się, że mogą na swojej grabieży zarabiać. Ale ja nie o tym.
      Materia, tak samo jak gwiazdy nie jest jednorodna w całym widzialnym wszechświecie – uwrażliwiam tu na słowo widzialnym, bo ten się rozszerza, a tym, co nie pozwala nam go zbadać jest światło – a co za tym idzie również czas – które do nas nie dotarło. W rzeczywistości szacuje się, że niewidoczny wszechświat – czyli wszystko, co istnieje od granic widocznego wszechświata do granic rzeczywistych to ok. 4-krotność odległości od centrum (od którego my znajdujemy się relatywnie niedaleko w tej skali) do granic widzialności, czyli jest ok. 16 krotnie większy niż to, co za niego uważamy, i to przy założeniu jego płaskiej wymiarowo struktury, którą poddaje się powoli w wątpliwości. I już na obrzeżach tego co widzimy znajdują się protogalaktyki, których formowanie się obserwujemy. Materia również nie jest jednorodna, od dekad największą zagwłóżdżką astrofizyków jest ciemna materia i energia, które generują grawitację, ale nie światło, dlatego jak na razie wszelkie twierdzenia że znamy rozkład wszechświata można między bajki włożyć, bo to tak, jakby żyć na wysepce na pacyfiku i głosić, że poza nią ląd nie istnieje, tylko dlatego, że nie zbudowano jeszcze statku/przyrządu zdolnego go odkryć.
      No i mój najważniejszy „zgrzyt” naukowy – skąd stwierdzenie, że galaktyki się od siebie nie oddalają? Robią to, i to nieustannie. To z Andromedą to po prostu oddziaływanie grawitacji między dwoma galaktykami znajdującymi się we wspólnej grupie lokalnej i to całkowicie naturalne, wręcz pospolite zjawisko – ale na poziomie już gromad galaktyk powiązania słabną z racji na ekspansję wszechświata – jest ona wszędzie, i wciąż są sprzeczności co do samego jej tempa – ale cały czas przyspiesza, i bardziej odległe od siebie galaktyki w pewnym punkcie zaczną się oddalać od siebie z prędkością nadświetlną, stając się de facto kolejną częścią wszechświata niewidzialnego z naszej perspektywy.
      Nie neguję tym samym samej tezy o kształcie supergromad galaktyk, już lata temu w czasopiśmie naukowym spotkałem się z tym zagadnieniem, gdzie wręcz nazwano go „palcami Boga”, co o wiele lepeij działa na wyobraźnię niż wytłoczki od jajek 😉 Ale prawda jest taka, że tak naprawdę bardzo niewiele wiemy, i raczej ani starożytni których wiedza była prawdopodobnie wysoka, ale ograniczona do naszej galaktyki, ani żadni masoni czy naukowcy mogą sobie tylko gdybać.

      Polubienie

      • baca 08:00 on 29 lipca 2019 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

        No sorry ale jak ktoś pisze, że wszechświat jest niewidzialny, bo ma jakąś „niewidzialną materię” to zalatuje to od razu ensteinowskim bełkotem, bo zaraz po tym pojawiają się sprawy nadprzyrodzone, czyli samoprzeczące nonsensy typu że on jest 16 razy większy, posiada niewidzialne materie, etc…
        Skąd wiesz że jest akurat 16 razy większy skoro tego nie widać?
        Skąd wiesz że na jego obrzeżach są jakieś protogalaktyki, skoro widać że w całym swoim obrzarze wszechświat jest jednakowo stary?
        Nie pisz że tam muszą być np. inne prawa fizyki, bo czegoś takiego również nigdzie w przyrodzie nie zaobserwowano.
        W całym jego obszarze jest dokładnie to samo co u nas na Ziemi – nieustanny postęp pokoleń – stare gwiazdy się wypalają, umierają, nowe się rodzą a stare i nowe galaktyki… tak jak ludzkie pokolenia trwają.
        Gdyby einsteinowski bełkot o big bangach miał choć odrobinę sensu to wszechświat byłby kulisty i w epicentrum gwiazdy byłyby najstarsze lub już dawno wymarłe a im dalej od centrum populacja jego galaktyk byłaby coraz młodsza. Tymczasem niczego takiego oczywiście nie ma – galaktyki są jednorodnie, wszędzie takie same. Jedne umierają inne powstają. No i oczywiście wędrują we wszystkich możliwych kierunkach, nierzadko wpadając na siebie nawzajem, czego oczywiście nie byłoby gdyby sieroty po Einsteinie miały rację ze swoim big bangiem.
        A co do piramid to prawdą jest, że współczesna dzicz ograbiła je z wapiennej reprezentacyjnej okładziny żeby postawić Kair, jednakże nigdzie nie napisałem przecież, że tak nie było. Co do słowiańskości egipskich piramid natomiast to były na mapach wujka googla widoczne w ich pobliżu imiona słowiańskich bóstw wyryte w gruncie na podobieństwo linii i obrazów z Płaskowyżu Nazca, które wyjaśniały komu piramidy poświęcono. Dzicz prowadząc urbanizację i prace wykopaliskowe usilnie starała się owe niedawno odkryte napisy na zawsze zamazać.

        Polubienie

    • gnago 18:00 on 8 września 2019 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

      dodam że sa matematyczne modele wszechświata gdzie ta mityczna ciemna materia jest zbędna

      Polubienie

  • baca 15:56 on 28 May 2019 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz  

    Słowiano Aryjska Matematyka 

    slowianka

    Ten artykuł to odświeżona wersja dwóch starszych, w których zaprezentowałem najkrótszą na świecie lekcję matematyki, podczas której w 45 minut można było nauczyć się tabliczki mnożenia XXL, czyli mnożenia przez siebie liczb dwu lub trzycyfrowych. Bez kalkulatora i wkuwania na pamięć. Wyłącznie w głowie z użyciem prostej logiki. To wszystko przy pomocy najefektywniejszej metody obliczeniowej na świecie – przynoszącej natychmiastowy wynik. Tamta jedna lekcja umożliwiała opanowanie mnożenia w zakresie tysiąc razy większym niż osiem lat szkoły podstawowej.

    Minęło pięć lat i nikomu nie udało się pobić rekordu jaki wówczas ustanowiłem, a zatem wyśrubowałem go skracając czas do zaledwie 30 minut. Ponadto aby te 30 minut nie było nudne, zakres liczenia powiększyłem do mnożenia w pamięci liczb czterocyfrowych.

    Jeśli tylko ktoś pragnie posiąść tę wiedzę to zapraszam i zapewniam, że za pół godziny będzie w stanie obliczyć tak kosmiczne jak powyższe sprawy. (More …)

     
    • Justyna 21:25 on 29 Maj 2019 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

      Drogi Baco,
      aż podskoczyłam z radości, gdy zobaczyłam, że swą wiedzę czerpałeś m.in. z magazynu Nexus. Jest to jedyne czasopismo, jakie czytuję już od wielu lat i mam nadzieję, że będzie jeszcze długi dłuuuuugi czas wydawane w Polsce. A tak na poważnie to jeśli czytanie powyższego artykułu okazało się niewystarczające do załapania o co chodzi to znalazłam w sieci taki filmik: https://www.youtube.com/watch?v=dc9_4A5jb84&t=57s
      Pani (nie tak ładna jak te u Bacy) wyjaśnia wprawdzie po hindusku, jak mnożyć ale że robi to przy tablicy to wyłączamy dźwięk i patrzymy.
      Szukając ww. filmiku natrafiłam na całą serię filmów publikowanych przez KhanAcademyPoPolsku. Fundacja Khan Academy w pomyśle jej założyciela- Sala Khana – ma wspomóc edukację każdego dziecka na świecie, dlatego prezentowane materiały są darmowe. Filmiki tłumaczone są na język polski a oto jeden z nich o mnożeniu metodą przekątnych:

      Pozdrawiam serdecznie

      Polubienie

      • baca 10:12 on 30 Maj 2019 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

        Dla mnie też jest to jedyne papierowe wydawnictwo po które zaglądam do budek z gazetami – niestety nie w każdej jest, a jeśli już to upchnięte gdzieś pomiędzy dezinformacyjne focusy i inne wróżki 🙂

        Polubienie

    • Jolaos 23:59 on 31 Maj 2019 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

      No Baco – jak regularnie i z wielką estymą czytuję Twoje felietony to ten jest genialny. Niesamowicie proste metody obliczeń a nie naucza się ich w szkołach.
      Nie czytuję NEXUSA / dotąd / ze względu na malutkie czcionki w druku 🙂 – tak było parę lat temu kiedy kupiłem kilka wydań z rzędu. I to mnie troszkę zniechęciło , serio , niby błahostka ale ma wpływ na poczytność periodyku.

      Świetnie że o tym napisałeś , będę powielał dalej i podawał linki / mam nadzieję ze nie będziesz mi tego miał za złe/

      Tak właśnie podaję w komentarzach pod filmikami na YT link do „Rzeczypospolitej mafijnej ”
      wieeeele razy podawałem i choć nie zauważyłem podjętej z tegoż dyskusji to wiem ze na pewno wielu to przeczytało i być może podało dalej.

      pozdrawiam Cię serdecznie

      Jolaos

      Polubienie

  • baca 17:57 on 23 May 2019 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz  

    Księżycowe Drewno 

    1

    Artykuł opracowała Justyna

    Osoby rzucające w pewnym momencie swoje ustatkowane, dostatnie życie i zajmujące się tym, co sprawia, że czują się spełnione, często twierdzą w wywiadach, że najczęściej podjęli taką decyzję po przeżyciu jakiegoś krytycznego zdarzenia. Może to być utrata pracy, rozwód, wypadek, ciężka choroba lub po prostu rozczarowanie ogólnie przyjętymi społecznymi regułami postępowania.

    Pan Erwin Thoma, na szczęście, nie przeżył żadnej tragicznej sytuacji w swym życiu, ale pewien splot wydarzeń zmusił go do zweryfikowania uzyskanej oficjalną drogą wiedzy i podzielenia się z innymi swoimi przemyśleniami, co niewątpliwie sprawiło, że robi to, o czym marzył. (More …)

     
    • baca 07:54 on 1 czerwca 2019 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

      Ta buddyjska filozofia budowania tak aby nie szkodzić środowisku, czyli z drewna które nie zakłóca obiegu i recyklingu pierwiastków w naturze, to przecież o wiele starsza niż buddyzm, słowiańska, trwająca tysiące lat tradycja. Budowanie z kamienia pojawiło się w zasadzie dopiero niedawno kiedy najechali nas konstruktorzy kościołów, cerkwi, katedr, loszków, opactw i piwniczek. Wcześniej, do czasów Mieszka I, Słowianie budowali wyłącznie z drewna nie zakłócając nawet w minimalnym stopniu przyrody. Kamienie występowały jedynie w postaci fundamentów lub narożników – tak zwane kamienie węgielne – od węgła (narożnika o kącie 90 stopni) a nie węgla, rzecz jasna. Typowy dom z drewna miał żywotność około 100 lat i w zupełności wystarczał na całe życie rodzinie a po jej śmierci wszystko samoczynnie rozpadało się i powracało do natury. Młodym natomiast cała osada pomagała postawić zupełnie nowy dom, który też wystarczał im na całe życie i tak cykl się zamykał. Nie rozrastały się jak na Zachodzie jakieś zgniłe, cuchnące i zapleśniałe miasta – z kilkusetletnimi zagrzybionymi kamiennymi budynkami – w których z powodów bakteriologicznych i higienicznych oraz braku jakiejkolwiek higieny – nieustannie wybuchały epidemie i zarazy. Dobrze że ta wiedza powraca, bo te betonowe monstrualne miasta w których ludzie tracą zdrowie i zmysły, są już prawdziwym wrzodem na ciele planety.

      Polubienie

  • baca 19:33 on 13 May 2019 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz  

    Efekt Ebnera 

    ebner

    Artykuł opracowała Justyna

    Zapraszam Państwa do lektury zagadnienia, o którym wspomniałam w jednym ze swoich komentarzy, a mianowicie o resetowaniu DNA roślin i zwierząt. Ta historia pozwala nam uprzytomnić sobie, że mnóstwo doświadczeń przeprowadzanych w laboratoriach prywatnych (i państwowych pewnie też) skazanych jest na zapomnienie lub do wykorzystania tylko przez bardzo małą część ludności naszej planety. Nie mówię tu o broni, mówię tu o rzeczach, które mogłyby być wykorzystane dla naszego zdrowia, dobrego samopoczucia i ogólnego polepszenia jakości życia. Niestety, chęć zysków dawno wyprała pewnym ludziom mózgi a niektórym sumienia więc o wielu, wielu rzeczach się nie dowiemy. No to zaczynamy.

    W grudniu 1988 roku w bardzo popularnym telewizyjnym show w Szwajcarii wystąpiło dwóch naukowców prezentujących pewną naukową sensację. Udało im się uzyskać ze zwykłych zarodków popularnej paproci rośliny o formie wymarłej przed ok. 150 tys. lat, znanej jedynie ze skamielin. Dzięki swojej metodzie potrafili wyhodować kukurydzę o krzaczastej formie z 13 kolbami zamiast 1 i krzaczastą formę pszenicy o 36 kłosach. Udało im się również z ikry zwykłego pstrąga tęczowego wyhodować ryby o prehistorycznej formie wymarłej 150 lat temu znacznie witalniejszej, której masa ciała była o ok. 50% większa. Ci naukowcy to Heinz Schuerch i Guido Ebner, dwóch pracowników naukowych szwajcarskiej firmy Ciba-Geigy A.G. (obecnie Novartis). (More …)

     
    • baca 19:54 on 14 Maj 2019 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

      Wygląda że Matka Natura jest mądrzejsza niż cała ludzkość. Chodzi o przebiegunowania Ziemi i rozbłyski słoneczne – czyli te dwa okresowe zjawiska które powodują docieranie do Ziemi promieniowania kosmicznego – czym nieustannie ludzkość się straszy niczym najgorszym koszmarem. Tymczasem okazuje się że owszem jest to katastrofalne, zupełnie jak dla lasu pożar, ale ma swoje nieocenione zalety – pozwala odrodzić się życiu w każdej formie w stanie dużo lepszym niż tysiące lat celowej lub przypadkowej degeneracji.
      Taki naturalny reset – do ustawień fabrycznych 🙂
      Przypomina to naturalną mądrość niektórych drzew iglastych, których szyszki wydają nasiona wyłącznie w temperaturze powyżej 400 stopni Celsjusza, czyli tylko w czasie pożaru lasu. Umożliwia im to opanowanie terenu na ogołoconym z konkurencji obszarze i to także dowód że ludzkość nawet do pięt nie dorasta mądrości prezentowanej przez samą Naturę.
      Dobrze że na pohybel chemicznej i zmodyfikowanej genetycznie mafii – Ziemia ma na ich knowania swoje naturalne lekarstwo, które niweczy wszelkie pseudopoprawki Matki Natury.

      Polubione przez 1 osoba

    • Justyna 08:09 on 15 Maj 2019 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

      Ciekawe spojrzenie na cykliczne katastrofy dotykające Ziemię, ich przyczynę i konsekwencje można znaleźć pod linkiem:
      http://www.poloneum.com/Easterp.html

      Miłej lektury

      Polubione przez 1 osoba

  • baca 11:51 on 1 May 2019 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz  

    Największa Tajemnica Na Ziemi 

    surf1

    Pod latarnią najciemniej i dlatego tak mało wiadomo o czymś czego na ziemi jest… najwięcej. Tak już jest, że im większa tajemnica, tym łatwiej ją ukryć. A czy może być coś większego niż zajmujący ¾ Ziemi wszechocean?

    Przed ludzkością ukryto nieprzebrane ilości wiedzy na temat wody morskiej.

    Ale dziś poznamy wspaniałe właściwości tej tajemniczej substancji, bo jej cechy są jeszcze bardziej dobroczynne dla człowieka niż wody słodkiej. (More …)

     
    • Justyna 21:53 on 4 Maj 2019 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

      Podobny reset DNA roślin a nawet zwierząt udało się zaobserwować w latach 80-tych dwóm naukowcom o nazwiskach Schurch i Ebner, ale oni używali w swoich eksperymentach pola elektrostatycznego. Pracowali dla szwajcarskiej firmy, która te rewelacje zamknęła na długie lata w sejfie. Na szczęście ochrona patentowa wygasła więc można w krajach niemieckojęzycznych kupić Greenbox opracowany przez syna jednego z ww. naukowcóe Pana Daniela Ebnera. Jeśli ktoś jest ciekawy więcej to wystarczy wpisać efekt Ebnera.
      Jako inną ciekawostkę napiszę, że płyn z orzecha kokosowego był dość powszechnie używany w czasie II wojny światowej jako osocze (podobno zdarza się to do dziś w krytycznych sytuacjach w państwach leżących na Oceanie Indyjskim lub Pacyfiku). Jego skład jest również idealny z naszymi płynami, nie mówiąc już o sterylnym opakowaniu, tylko wbić szpikulec i przetaczać.
      A już całkiem na poważnie nawiązując do artykułu Bacy to wiele osób wskazuje na związek wody morskiej i ormusu i wynikające z tego dobroczynne działanie dla roślin, zwierząt, więc i ludzi. Kilka firm polskich sprzedaje po prostu ormus jako nawóz ale są też firmy zagraniczne, które sprzedają koncentrat wody morskiej uwypuklając właściwości ormusów, (np. na stronie sea-crop.com).
      Pozdrawiam

      Polubienie

    • Koza 15:48 on 2 czerwca 2019 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

      Czy położeniem łapy mafijnej nie jest to, że na stronie quinton.pl sprzedaje się tak naprawdę wodę morską za chore pinionchy?
      Panie Baca, co Pan polecasz jak się nie ma milionów monet i choć trochę chce się dostosować do Tego, co nam tu Pan przekazujesz?

      Polubienie

    • gnago 17:49 on 8 września 2019 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

      Spoko woda morska ze sklepu odtworzona z soli morskiej za 10 złociszy też starczy

      Polubienie

  • baca 21:56 on 25 April 2019 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz  

    Biblia – Największa Fałszywka Watykanu 

    pizza

    W oszalałym ferworze bandyckich roszczeń, niemal niezauważenie przemknęła tuż przed Jarymi Godami piorunująca wiadomość, że parlament Islandii przyjął ustawę uznającą wszystkie religie za broń masowego rażenia. 

    Co to oznacza?

    Że ludobójczej mafii pali się grunt pod nogami, skoro ogarnęła ich aż tak wielka desperacja, żeby swoich wybawców oskarżać o niemieckie zbrodnie. Są jak szczury zagonione do narożnika, bo skaczą do gardła zamiast kąsać nieszkodliwie po nogawkach. To dobra wiadomość – ich dni się po prostu kończą.

    Poza tym oznacza to jeszcze tylko tyle, że islam, chrześcijaństwo, judaizm, hinduizm, buddyzm oraz pomniejszy plankton, należą obecnie do tej samej kategorii, co broń jądrowa, gazy trujące lub broń biologiczna. (More …)

     
    • Justyna 10:39 on 9 Maj 2019 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

      Nieoceniony Trebor na swojej stronie pisze wspomina osobę Hansa Nilzera, który 150 lat temu pracował w archiwach watykańskich. Kiedy zaczął nabierać podejrzeń, że to co uważał za prawdę objawioną jest bajeczką dla pospólstwa, został zwolniony a następnie skutecznie uciszony.
      Jeśli ktoś lubi czytać dwumiesięcznik „NEXUS” to w magazynie marzec-kwiecień’2019 zawarty jest artykuł o tym, że historia Józefa a więc i Exodusu nie mogła rozegrać się w Egipcie bo tam się prawie nic nie zgadza z Egiptem.
      Nie mówiąc już o tym, że miasto Nazaret w ogóle nie istniało w czasach Jezusa (http://www.jesusneverexisted.com/nazareth-polish.html) a Jerozolima w 70 r. n.e. została zburzona przez armię rzymską a następnie wybudowana od nowa w II w n.e. jako miasto hellenistyczne (wypędzeni Żydzi nie mogli osiedlać się wtedy w Jerozolimie pod karą śmierci) więc niech mi ktoś wytłumaczy, jakim cudem tak dokładnie wiemy, którędy przebiega droga krzyżowa w tym mieście.
      A najbardziej śmiać mi się chce, kiedy rozmawiam z kimś, kto historie biblijne czerpie z filmów lub książeczek dla dzieci. Tak, tam można się wszystkiego nauczyć.

      Pozdrawiam wszystkich

      Polubione przez 1 osoba

    • Polak Słowianin 14:32 on 10 Maj 2019 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz

      Zagadki historii próbują rozwikłać także Artur Lalak i Grzegorz Skwarek:



      Sława

      Polubienie

c
Compose new post
j
Next post/Next comment
k
Previous post/Previous comment
r
Odpowiedz
e
Edycja
o
Show/Hide comments
t
Idź do góry
l
Go to login
h
Show/Hide help
shift + esc
Anuluj
Create your website at WordPress.com
Rozpocznij